piątek, 1 lutego 2019

Bezgotówkowa gospodarka - czy to bezpieczne?

Niektórzy z Was być może doświadczyli wczoraj awarii sieci T-mobile. W dużym skrócie w wyniku pożaru nie działało call center i były problemy z przesyłaniem smsów. Co gorsza były też problemy z działaniem niektórych terminali płatniczych. Jednym słowem, niektórzy mogli doświadczyć problemów z płatnością kartą.

Śmiać mi się trochę stało kiedy przeczytałem na jednym z blogów, który generalnie prezentuje linię promującą bezgotówkowe płatności, aby zabierać ze sobą gotówkę. To ta gotówka jednak nie jest taka zła? Wszyscy apologeci bezgotówkowych płatności zapominają zazwyczaj o tym, że infrastruktura płatności bezgotówkowych (jak by one nie były realizowane czy przez komórki czy karty) jest oparta o sieć telekomunikacyjną i energetyczną - które nie są bezawaryjne.


Zwykle życie nam to uświadamia od czasu do czasu kiedy zdarzy się większa awaria prądu czy telefonów. Costajemy wtedy z bezwartościowym telefonem czy bezużyteczną kartą w portfelu i nic nie jesteśmy w stanie zrobić. Owszem zdarza się to rzadko, ale naiwnością jest sądzić, że jest to w stu procentach bezpieczny i odporny na awarie system. Dość powiedzieć, że dobrze ukierunkowany atak terrorystów czy obcych sił może w jeden moment sparaliżować system telefoniczny i płatności całego państwa. 

Gotówka jest odporna na tego typu zagrożenia. Jej przeciwnicy wydają się ignorować ten fakt lobbując za coraz większym uzależnieniem społeczeństwa od instytucji finansowych i technologii. Tymczasem gotówka jest demokratyczna, bezpieczna, anonimowa i namacalna. Moim zdaniem dążenie do całkowicie bezgotówkowego obrotu gospodarczego to niebezpieczny tok myślenia, który ignoruje mnóstwo zagrożeń.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentarze na blogu są moderowane. Próby spamowania linkami czy promocji stron internetowych będą blokowane. Blokowane będą też wulgaryzmy i niestosowne zachowania.