piątek, 30 lipca 2021

Inflacja jednak 5%

Inflacja konsumencka w lipcu 2021 r., według wstępnych danych, wyniosła 5% w ujęciu rocznym  - podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).

Najbardziej drastycznie wzrosły cny żywności i napojów bezalkoholowych o 3,1 proc. r/r, nośników energii - wzrosły o 5,3 proc. r/r, paliw do prywatnych środków transportu zwiększyły się o 30 proc. r/r, podano w komunikacie.

Wyższe odczyty inflacji były tylko przed 2001 rokiem, a analitycy prognozują, że ceny moga jeszcze dalej rosnąć.



Wszystko to rzecz jasna wpływa na pogorszenie nastrojów konsumenckich - czemu nie specjalnie należy się dziwić.

wtorek, 8 czerwca 2021

Inflacja 5% czy 3%?

 Mam pewien dysonans kiedy czytam w tym samym czasie diametralnie różne informacje/przewidywania dotyczące inflacji. Oto prognozowana wg rządowych założeń do projektu budżetu na 2022 rok inflacja wynosić ma w 2021 średnio 3,1% a w przyszłym ma spaść nawet do 2,8%. Tymczasem też dziś, czytam, że w maju inflacja wyniosła 4,8% w ujęciu rocznym (według danych GUS). Wyższy bo 5% wskaźnik inflacji był w maju 2011 - czyli dekadę temu.

https://300gospodarka.pl/news/zalozenia-do-budzetu-2022-pkb-inflacja

https://300gospodarka.pl/news/inflacja-w-polsce-maj-2021

Ekonomiści PKO BP prognozują, że inflacja przez cały rok utrzyma się w okolicy 5% a pod jego koniec może zacząć rosnąć w okolice 5% i nie jest to przejściowy wzrost.

Jak to zatem jest? Czyżby według rządu coś nagle się zmieni (w sensie chyba takim, że w gospodarce miałoby nastąpić spowolnienie skutkujące spadkiem cen) czy też prognozy rządowe do projektu budżetu są brane z kapelusza?

Moim zdaniem to ostatnie jest prawdziwe. Przyjdzie się nam mierzyć z realnie wysoką inflacją przez jakiś czas. Jest to tragiczna wiadomość dla oszczędzających, których oszczędności zostaną w ten sposób odparowane z siły nabywczej.


środa, 21 kwietnia 2021

Co z likwidacją OFE?

 Koalicja rządząca nie może sama ze sobą dojść do porozumienia nad projektem likwidacji OFE. Przypomnijmy, że idea była taka aby pieniądze ze zlikwidowanych OFE przenieść domyślnie na quasi IKE+ potrącając przy tym 15% daninę. Jednocześnie dla zdeterminowanych byłaby zostawiona furtka pozostawienia pieniędzy w ZUS. 

Niejednokrotnie podnoszone były zarzuty, że cały projekt jest w oczywisty sposób opracowany na skrojenie Polaków poprzez zabranie im z góry 15% podatku na poczet przyszłej "nieopodatkowanej" emerytury z IKE+. Problem jednak w tym, ze kłamstwo ma krótkie nogi i zaczęło wyłazić zanim jeszcze projekt trafił pod obrady sejmu. Otóż. Nowy projekt Morawkieckiego, "Nowy ład" jak to zostało ładnie nazwane zakłada zwolnienie z podatku emerytur do jakiejś określonej kwoty, co w efekcie powoduje, że ci, którzy przenieśliby pieniądze do ZUS nie zapłaciliby w większości podatku od przyszłej emerytury. CI zaś, którzy podążając za propagandą rządu o "prywatyzacji oszczędności emerytalnych na IKE+ zostaliby w "opcji domyślnej" zostaliby ograbieni z 15% oszczędności, których prawdopodobnie nigdy by już nie byli w stanie do emerytury odrobić. 

15% w inwestycjach to sporo. 

Na czym stanie? Sam jestem ciekawy bo zaczyna się na prawdę robić interesująco, mając na uwadze, że w samej koalicji wychodzą na jaw spory co do kształtu tego projektu. Być może zostanie on (wraz z dobrostanem suwerena) przehandlowany w zamian za jakieś doraźne polityczne korzyści.

Cóż politycznie się ostatnio robi na blogu, nie sposób jednak odkleić debaty o systemie emerytalnym od polityki. Niestety.