Rząd przyjął projekt ustawy wprowadzającej Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI) – nowy instrument, który ma połączyć oszczędzanie z inwestowaniem i jednocześnie zwiększyć udział Polaków w rynku kapitałowym. Wejście w życie przepisów planowane jest na 1 stycznia 2027 roku.
OKI ma być prostszą i bardziej elastyczną alternatywą dla istniejących rozwiązań, takich jak IKE czy IKZE. W przeciwieństwie do nich nie będzie wymagało długoterminowego utrzymywania środków ani regularnych wpłat – pieniądze można wpłacać i wypłacać w dowolnym momencie.
Nowe konto będzie dostępne dla osób fizycznych i oferowane przez banki, domy maklerskie czy fundusze inwestycyjne. Projekt dopuszcza także tzw. „umowę parasolową”, czyli możliwość korzystania z różnych form inwestowania (np. rachunku maklerskiego i funduszy) w ramach jednego OKI u jednego dostawcy.
Kluczowym elementem są zachęty podatkowe. Zyski kapitałowe w praktyce nie będą objęte podatkiem Belki, ale w zamian wprowadzony zostanie podatek od wartości aktywów. Zwolnienia obejmą do 100 tys. zł dla aktywów inwestycyjnych (np. akcje, fundusze) oraz do 25 tys. zł dla aktywów o charakterze oszczędnościowym (np. lokaty).
Podatek będzie naliczany tylko od nadwyżki ponad te limity i jego wysokość będzie zależna od stopy referencyjnej NBP. W pierwszym roku działania (2027) ma wynosić około 0,85% wartości aktywów, z dolnym ograniczeniem 0,1%.
Istotne jest też to, że preferencje podatkowe obejmą wyłącznie nowe środki wpłacone na konto. Już posiadane akcje czy obligacje nie „wejdą” automatycznie do systemu – trzeba je najpierw sprzedać i ponownie zainwestować przez OKI.
Projekt przewiduje dodatkowe mechanizmy ochronne. Instytucje finansowe będą musiały określać profil inwestycyjny klienta i informować, czy dany produkt jest dla niego odpowiedni. Jednocześnie od 2030 roku limity zwolnień podatkowych mają być waloryzowane o inflację, aby nie traciły realnej wartości.
Głównym celem wprowadzenia OKI jest uruchomienie części ogromnych oszczędności Polaków i skierowanie ich na rynek kapitałowy. Według założeń rządu ma to zwiększyć finansowanie gospodarki i rozwój firm, a także poprawić płynność rynku.
W praktyce OKI to kompromis: z jednej strony realne uproszczenie inwestowania i częściowe zwolnienia podatkowe, z drugiej – nowy, mniej oczywisty podatek od wartości aktywów. To, czy rozwiązanie okaże się atrakcyjne, będzie zależało głównie od poziomu tego podatku i reakcji rynku po jego wprowadzeniu.