wtorek, 4 czerwca 2019

Lokaty bankowe a inflacja - czerwiec 2019

Prasa donosi o tym, że KNF nie zgadza się na fuzję Getinu i Idei, wprowadza do idei Kuratora, podobnie z resztą w Plus Banku - generalnie wygląda na to, że KNF dokręca mniejszym bankom śrubę. Zastanawiam się tylko czy dociskając do podniesienia współczynników kapitałowych nie spowoduje, że te banki po prostu upadną. Na razie (z tego co czytam) lokaty na tak wysokie procenty jak były dotychczas w Idei już się nie pojawią. Zaraz sprawdzimy co tym razem w ofercie banków pod względem lokat.


Kiedy przyjrzymy się ofercie lokat okazuje się, że lokaty na 4% jeszcze istnieją. Są to wszakże, jak było to dotychczas, lokaty promocyjne np. w Getin Banku (lokata mobilna) do 10tyś zł na 3miesiące, w Idea Banku Lokata Happy na 3 miesiące do 20 tyś i w Nest banku na 3 i 6 miesięcy Lokata Witaj do 10 tyś. Generalnie wszystkie one przeznaczone są dla nowych klientów.

Dla nowych klientów promocyjną lokatę na 3,5% na 3 miesiące ma też mBank (też do 10 tyś) i Idea Bank na większe kwoty bo do 400 tyś dla nowych klientów (lokata Happy Pro).

Idea ma jeszcze lokatę na nowe środki na 3,2% na 3 miesiące, ale wymaga posiadania lub założenia konta.

Poziom 3% zajmuje Eurobank z lokatą na start na 3 miesiące tez do 10 tyś.

Patrząc na lokaty bez promocji i haczyków to maksimum na które możemy liczyć to 2,6% w Idea Banku na 1 miesiąc albo 2,5% też w Idei na 3 miesiące lub 2,4% na 6 miesięcy.

Na 2,5% propozycje ma jeszcze Toyota Bank na 12 miesięcy z bonusem 150zł 

Na 12 miesięcy idea proponuje zaś 2,2%

Na lokaty o niższym oprocentowaniu nie ma co patrzyć bo realnie na nich tracimy. GUS podał właśnie, że inflacja w maju wyniosła rok do roku 2,3%. najwięcej bo o 5% wzrosły ceny żywności i napojów bezalkoholowych, a ceny paliw o 4,1% r/r.



środa, 15 maja 2019

Rynek mieszkaniowy w 2018 roku

Czytam sobie raport o rynku mieszkaniowym przygotowany przez firmę Emmerson Evaluation i generalnie ich spostrzeżenia pokrywają się z moimi. Ceny mieszkań w 2018 roku wzorsły, przy czym znacznie bardziej wzrosły one na rynku pierwotnym niż wtórnym. Cytując Emersona "W Warszawie po raz pierwszy w 6-letniej historii raportów Evaluer Index mediana ceny m kw. na rynku pierwotnym przekroczyła 9 tysięcy zł, w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku – 7 tysięcy zł.".

To jest zjawisko, które ja też obserwuję. nawet absurdalne lokalizacje, z kiepskim dojazdem na obrzeżach mają ceny za metr takie, że na rynku wtórnym w tej samej cenie można kupić coś znacznie lepszego. Wydaje mi się, że stoi za tym popyt inwestycyjny, który pozwala deweloperom windować ceny. Emerson zauważa, że oczywiście był wzrost kosztów wykonawstwa i robocizny, ale mieszkania deweloperzy sprzedawali już na etapie dziury w ziemi. Wzrost cen wykorzystywali zatem do zwiększania swojej marży.

Obserwuję w swojej okolicy, że od końca 2 kwartału 2018 roku uruchomiło się kilka znacznych inwestycji. także analitycy Emmersona zauważają wzrost aktywności deweloperów. Można się spodziewać, że to wysokie tempo sprzedaży trochę spowolni.

Wynika to też trochę z tego, że wzrost cen powoduje, że inwestycjyjnie przestaje się opłacać kupować mieszkanie na wynajem od dewelopera. Oczywiście nie mówię tu o rynkowych okazjach, ale ceny na rynku pierwotnym zabijają wszelkie kalkulacje rentowności najmu.

Analitycy Emmersona prognozują, że w 2019 dynamika wzrostu cen będzie stopniowo wyhamowywać. Dochodzą już bowiem do granicy wyznaczanej siłą nabywczą.


wtorek, 30 kwietnia 2019

Inflacja, lokaty i nieruchomości - maj 2019

Informacja dzisiejszego dnia to tak na prawdę nic nowego. od wielu miesięcy wszyscy odczuwamy drożyznę. Patrząc na ceny na stacjach paliw przecieramy oczy ze zdumienia, jadąc wymienić opony odczuwamy wzrost kosztów usługi rzędu 20%! (doświadczyłem). Kiedy czytamy komunikaty GUS też przecieramy oczy ze zdumienia, że inflacja wynosi TYLKO 2,2% No właśnie, nie przestanie mnie to zdumiewać w jaki sposób można tak policzyć wzrost ceny, który wszyscy odczuwamy znacznie bardziej. Choć nawet według tej metodologii, którą posługuje się Główny urząd statystyczny jest to największy wzrost miesiąc do miesiąca od 2011 roku. Nawet analitycy są zdziwieni.


Na tym tle oferta lokat bankowych nie pozwala nie tracić w ujęciu realnym. Nie będę tak jak to zwykle co miesiąc rozdrabniał się na poszczególne oferty lokat w różnych bankach. Napiszę tym razem bardziej ogólnie bo chcę naświetlić pewien kontekst. Rzecz jest w tym, że najlepiej oprocentowane lokaty to tylko te promocyjne, które co więcej mają ograniczenie kwotowe. Na takich lokatach faktycznie dostaniemy te 4% ale tylko zakładając konto, albo będąc nowym klientem. Możemy w ten sposób zdeponować w banku do 20 tyś zł. Wyjątkiem są lokaty w Idea banku, które dają 3,5% także dla obecnych klientów od 20tyś w górę (do miliona) - wygląda na to, że Idea bank wobec publikacji kiepskich wyników stara się zatrzymać ewentualny odpływ depozytów.

Ze wszystkich pozostałych banków bez promocji to poza Idea Bankiem  maksymalnie dostaniemy 2,3% w Aliorze i Toyota Banku na depozytach dwuletnich. 

W tym kontekście nie dziwi trwający od miesięcy boom na rynku nieruchomości, które w niektórych miastach zaczęły osiągać już absurdalne ceny. Cóż bowiem mają zrobić posiadacze większej gotówki jak nie rozważyć ulokowanie ich w mieszkanie, na którym z wynajmu można uciągnąć 6%, a jak się nie uda i uzyska się zwrot rzędu 4-5% netto to będzie i tak więcej niż na lokacie?