środa, 6 maja 2026

Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI) – co naprawdę zmienia nowy projekt ustawy

Rząd przyjął projekt ustawy wprowadzającej Osobiste Konto Inwestycyjne (OKI) – nowy instrument, który ma połączyć oszczędzanie z inwestowaniem i jednocześnie zwiększyć udział Polaków w rynku kapitałowym. Wejście w życie przepisów planowane jest na 1 stycznia 2027 roku.

OKI ma być prostszą i bardziej elastyczną alternatywą dla istniejących rozwiązań, takich jak IKE czy IKZE. W przeciwieństwie do nich nie będzie wymagało długoterminowego utrzymywania środków ani regularnych wpłat – pieniądze można wpłacać i wypłacać w dowolnym momencie.

Nowe konto będzie dostępne dla osób fizycznych i oferowane przez banki, domy maklerskie czy fundusze inwestycyjne. Projekt dopuszcza także tzw. „umowę parasolową”, czyli możliwość korzystania z różnych form inwestowania (np. rachunku maklerskiego i funduszy) w ramach jednego OKI u jednego dostawcy.

Kluczowym elementem są zachęty podatkowe. Zyski kapitałowe w praktyce nie będą objęte podatkiem Belki, ale w zamian wprowadzony zostanie podatek od wartości aktywów. Zwolnienia obejmą do 100 tys. zł dla aktywów inwestycyjnych (np. akcje, fundusze) oraz do 25 tys. zł dla aktywów o charakterze oszczędnościowym (np. lokaty).

Podatek będzie naliczany tylko od nadwyżki ponad te limity i jego wysokość będzie zależna od stopy referencyjnej NBP. W pierwszym roku działania (2027) ma wynosić około 0,85% wartości aktywów, z dolnym ograniczeniem 0,1%.

Istotne jest też to, że preferencje podatkowe obejmą wyłącznie nowe środki wpłacone na konto. Już posiadane akcje czy obligacje nie „wejdą” automatycznie do systemu – trzeba je najpierw sprzedać i ponownie zainwestować przez OKI.

Projekt przewiduje dodatkowe mechanizmy ochronne. Instytucje finansowe będą musiały określać profil inwestycyjny klienta i informować, czy dany produkt jest dla niego odpowiedni. Jednocześnie od 2030 roku limity zwolnień podatkowych mają być waloryzowane o inflację, aby nie traciły realnej wartości.

Głównym celem wprowadzenia OKI jest uruchomienie części ogromnych oszczędności Polaków i skierowanie ich na rynek kapitałowy. Według założeń rządu ma to zwiększyć finansowanie gospodarki i rozwój firm, a także poprawić płynność rynku.

W praktyce OKI to kompromis: z jednej strony realne uproszczenie inwestowania i częściowe zwolnienia podatkowe, z drugiej – nowy, mniej oczywisty podatek od wartości aktywów. To, czy rozwiązanie okaże się atrakcyjne, będzie zależało głównie od poziomu tego podatku i reakcji rynku po jego wprowadzeniu.

środa, 25 marca 2026

Wpływ wojny z Iranem na inflację w Polsce


Wybuch konfliktu z Iranem szybko odbił się na globalnych rynkach surowców. Ceny ropy wzrosły o kilkanaście–kilkadziesiąt procent (w zależności od momentu i notowań), co przełożyło się na ceny paliw – w Polsce wzrosty sięgały ok. 0,30–0,70 zł na litrze w krótkim czasie.

Droższe paliwo ma bezpośredni wpływ na inflację. Szacunki ekonomistów wskazują, że już sam ten czynnik może podbić inflację w Polsce o około +0,5 punktu procentowego w krótkim okresie. Oznacza to np. wzrost z poziomu ok. 3,5% do ok. 4,0% rok do roku.

Znacznie większe znaczenie ma jednak tzw. efekt drugiej rundy. Wyższe koszty transportu i energii przekładają się na ceny produktów w sklepach. W scenariuszu utrzymania wysokich cen surowców inflacja może wzrosnąć do około 4,3%, a w bardziej pesymistycznym wariancie – nawet powyżej 7%.

Dodatkowo rosnące ceny paliw ograniczają realną siłę nabywczą konsumentów. Przykładowo, przy tankowaniu 50 litrów paliwa, wzrost ceny o 0,50 zł oznacza 25 zł więcej na jednym tankowaniu, co w skali miesiąca może dać nawet 100–200 zł dodatkowych wydatków dla gospodarstwa domowego.

Obecna sytuacja pokazuje, jak silnie inflacja w Polsce reaguje na szoki zewnętrzne. Kluczowe będzie to, czy ceny ropy ustabilizują się w najbliższych miesiącach – jeśli nie, podwyższona inflacja może utrzymać się znacznie dłużej, niż wcześniej zakładano co nie byłoby niestety dobrą wiadomością...

środa, 31 grudnia 2025

Inflacja konsumencka w Polsce na koniec 2025

 Inflacja konsumencka w Polsce na koniec 2025 r. wyraźnie wyhamowała. Według wstępnych danych GUS CPI w grudniu wyniósł 2,4 proc. rok do roku, czyli znalazł się poniżej celu inflacyjnego NBP (2,5 proc.). W skali całego 2025 r. średnia inflacja wyniosła 3,6 proc., tyle samo co rok wcześniej, ale znacząco mniej niż w latach 2022–2023.

W grudniu ceny miesiąc do miesiąca nie zmieniły się. Żywność i energia były stabilne, a paliwa potaniały. W ujęciu rocznym drożały głównie nośniki energii i żywność, podczas gdy paliwa były wyraźnie tańsze niż rok wcześniej.

Prognozy NBP i ekonomistów wskazują, że inflacja powinna pozostać blisko celu także w kolejnych latach, stopniowo obniżając się w 2027 r.