Pokazywanie postów oznaczonych etykietą linki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą linki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 czerwca 2024

Uwaga na przelewy BLIK na telefon!

Czy wiedzieliście, że jeśli macie numer "po kimś" (a zawsze możecie mieć bo nie wiecie czy ktoś wcześniej nie był użytkownikiem tego numeru) to wysyłanie pieniędzy BLIKiem na ten numer może skierować je do poprzedniego właściciela numeru? UWAGA!

Przeczytajcie: https://www.money.pl/gospodarka/nowy-problem-z-przelewami-blik-na-telefon-interwencja-po-publikacji-money-pl-7037372872641312a.html

wtorek, 5 marca 2024

Czy mieszkania drożeją przez flipperów?

 Niejednokrotnie w przestrzeni publicznej pojawiają się opinie, że mieszkania drożeją przez flipperów. Jest to oczywista bzdura, która ukazuje, że wypowiadający się nie rozumieją praw popytu i podaży. Polecam obejrzenie wywiadu, w którym kwestie te zostały wyjaśnione NAUKOWO.




piątek, 21 kwietnia 2023

Ciekawy wywiad z prezesem związku deweloperów

 Polecam lekturę bo rozsądnie mówi i zgadzam się z wieloma zawartymi w tym wywiadzie opiniami.

Podam trzy cytaty:

"Jako przykład przeciwko modelowi najmu podaje się Berlin, w którym rynek rzekomo opanowały fundusze inwestycyjne i wywindowały ceny. Tylko nikt nie pisze o tym, że wynajęcie mieszkania w Berlinie jest obecnie nadal tańsze niż w Warszawie, mimo że Niemcy zarabiają cztery razy więcej niż Polacy. I mówimy o nominalnych kwotach najmu, nie relacji ceny najmu do dochodu. W Berlinie jest też taniej niż we Frankfurcie czy Monachium. Mieszkańców niemieckiej stolicy bulwersuje nie bezwzględna wielkość czynszu tylko tempo wzrostu opłat. Te zaś rosną nie przez pazerność funduszy inwestycyjnych a dlatego, że mieszkań po prostu brakuje. To jest clou problemu."

"Tymczasem w ciągu ostatnich 10 lat jako branża oddaliśmy milion mieszkań. Cały segment budownictwa wspomaganego, na który składają się TBS-y i SIM-y (Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe), mieszkania komunalne, zakładowe i socjalne wyprodukował ich zaledwie 30 tys. 97 proc. procent mieszkań budowanych na sprzedaż lub wynajem to prywatny sektor deweloperski."

"Jeśli narzuci się teraz minimalną powierzchnię lokali użytkowych, zjawisko dzielenia mieszkań tylko się pogłębi, bo taka jest potrzeba rynku. To nie jest tak, że 20-metrowy lokal idealnie spełnia potrzeby mieszkaniowe Polaków, po prostu nie stać ich na większe mieszkania. Mogą więc albo wynająć mikrokawalerkę, albo pokój w mieszkaniu wieloosobowym. Uważam, że wybór powinien pozostać po stronie klienta."

Polecam lekturę: https://businessinsider.com.pl/biznes/prezes-zwiazku-deweloperow-trwa-na-nas-nagonka-nie-my-odpowiadamy-za-patologie-rynku/b0n4gx2

środa, 22 marca 2023

Kamienie zamiast niklu

Nie dalej jak w poprzednim poście pisałem o oszustwach związanych z dostarczeniem stalowych sztab zamiast złotych, a tu dziś informacja o kolejnym oszustwie. Tym razem okazuje, się, że na Londyńskiej Giełdzie Metali wykryto, że towar dostarczony do magazynów dwóch firm nie był niklem, ale kamieniami...

Sam nie wiem co o tym myśleć, ale słusznie eksperci uważają, że podważa to zaufanie do całego handlu papierowymi kontraktami opartymi o metale. Ciekawe ile jeszcze takich oszystw było lub będzie wykrytych lub nie...

Źródło: https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-kamienie-zamiast-niklu-na-londynskiej-gieldzie-handel-wstrzy,nId,6670924

środa, 16 października 2019

Wyrok w sprawie Amber Gold

Sąd skazał jako winnych oszustwa w sprawie Amber Gold Marcina P. na 15 lat więzienia, a jego żonę Katarzynę P. na 12 lat i 6 miesięcy więzienia. Według prokuratury, Marcin P. i jego żona Katarzyna P. w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej oszukali w sumie ponad 18 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.
"Skoro oni potrafią rozmnażać złoto, tak żeby klient dostał 10% więcej i żeby oni na tym zarobili, to jakiś cud w tym musi być. Niestety, poza stekiem ogólników i bełkotu nie niosącego ze sobą żadnej informacji, nic nie znalazłem. Matematycznie rzecz ujmując oferują rzecz niemożliwą. Jak na lokacie w złoto zarobić 10% rocznie i jeszcze pokryć koszty składowania złota? (...) Ja też zalecałbym daleko posuniętą ostrożność w powierzaniu pieniędzy tego typu przedsiębiorcom. Nie znam szczegółów zapisów umowy, pomiędzy nimi a klientem, ale jestem pewien, że znajduje się tam zestaw sztuczek zapewniających, że 10% zysku trafi w ręce firmy a nie klientów."

Ci co nie posłuchali to moim zdaniem są sami sobie winni (co nie znaczy oczywiście, że małżeństwo P. jest niewinne).


czwartek, 20 grudnia 2018

Czterej jeźdźcy apokalipsy

Przeczytałem przed chwilą bardzo interesujący artykuł na portalu Business Insider. Autorem jest Steen Jakobsen, Główny Ekonomista i CIO Saxo Banku. Niestety nie nastraja on optymistycznie, opisując to co dzieje się na świecie. Cztergy główne problemy, które wywierają wpływ na światową gospodarkę to według niego:
  • Coraz wyższa cena światowego pieniądza spowodowana usztywnianiem polityki Fed (wczoraj podnieśli stopy do poziomu najwyższego od 2008 roku)
  • Coraz mniejsza ilość pieniądza w efekcie nie tylko usztywniania polityki Fed, ale także ograniczania wzrostu bilansu zarówno przez Bank Japonii, jak i przez EBC.
  • Odwrócenie procesów globalizacyjnych w wyniku wojny handlowej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
  • Wzrost światowych cen ropy przed ostatnim spadkiem, szczególnie dotkliwy ze względu na wyjątkowo mocnego dolara.

Warto zauważyć, że zwykle było tak, że cykl podwyżek stóp procentowych przez FED poprzedzał załamanie.

Refleksje Jakobcena są takie, że na całym świecie panuje duża niepewność i nerwowość. Zauważa on, że cykl koniunkturalny został zastąpiony cyklem kredytowym. Dodam, że znamienne jest to, że banki centralne mają coraz mniejszy wpływ na kreację pieniądza, sektor finansowy tak rozrósł się w ostatnich dekadach, że powoli wymyka się to spod kontroli. Na dodatek światowa gospodarka uzależniła się od kredytu jak od heroiny, bez kredytu nic już nie chce działać. Taki system jest bardzo wrażliwy na wstrząsy i zmiany nawet pojedynczych, pozornie nieistotnych czynników. Dlatego załamanie kredytowe może przybierać efekty domina jak było w 2008 roku.

Zdaniem Jakobsena "najważniejszym czynnikiem jest ilość pieniądza i nawet gdyby wszystkie główne banki centralne w tym momencie odkręciły kurki, wzrost aktywności gospodarczej stałby się odczuwalny dopiero pod koniec lata 2019 r."

Jego zdaniem należy się wystrzegać przyszłych "baniek", ponieważ polityka pieniężna ma charakter reaktywny, a nie wyprzedzający i odpowiednie działania mogą zostać wdrożone zbyt późno.

niedziela, 2 grudnia 2018

piątek, 29 czerwca 2018

Książki, które czytałem

Wczorajsze przemyślenia, które opisałem na blogu Przegląd Finansowy i późniejsze komentarze pod tamtym wpisem nakierowały moją uwagę na książki, które przeczytałem, a które bezpośrednio nawiązują do tematu - kryzysu naszej zachodniej cywilizacji i narastających napięć.

W pierwszej kolejności problem, o którym traktuje przywołany we wczorajszym wpisie film - traktuje także Marcin Popkiewicz w swojej książce "Świat na rozdrożu". W dużym skrócie - nie jesteśmy w stanie utrzymać dalszego wykładniczego wzrostu gospodarczego, wzrostu populacji i eksploatacji zasobów naturalnych. Szczególnie przy obecnym systemie ekonomiczno politycznym.

Jak ukształtował się ten system? O tym pisał Yanis Varoufakis w swojej książce "Globalny Minotaur" - gdzie analizuje jak kształtowała się makroekonomiczna rzeczywistość po drugiej wojnie światowej. Skąd wizął się projekt Euro i jak to się stało, że "jedziemy na długu" i "drukowanym pieniądzu".

Na pewno w kontekście rozważań "do czego to doprowadzi" warto przeczytać książkę Adama Fergussona "Kiedy umiera pieniądz". Obrazki hiperinflacji z Republiki Weimarskiej mogą być pouczające i dawać do przemyślenia. Można też sięgnąć po książki, które wybiegają w przyszłość. Mam tu na myśli przede wszystkim dwóch autorów: Jamesa Rickardsa i Georga Friedmana.

James Rickards skupia się na kwestiach walutowych. W swojej książce "The Death of Money: The Coming Collapse of the International Monetary System" podobała mi się część historyczno analityczna, po której autor snuje wizję kolapsu globalnego systemu walutowego.  Z kolei książka "Currency Wars" ma w sobie więcej rozważań o konfliktach ekonomicznych i problemie upadku cywilizacji. Tam właśnie trafiłem na wzmiankę o książce Josepha Taintera i jego badaniach nad upadkami cywilizacji zawartych w książce "The collapse of complex societies", która chyba będzie następna na mojej liście lektur.

Z kolei George Friedman skupia się na analizach geopolitycznych ze szczególnym osadzeniem w kontekście geograficzno historycznym. Lektury jego książek "Następna Dekada - gdzie byliśmy i dokąd zmierzamy" oraz "Punkty zapalne: kryzys wyłaniający się w Europie" pozwalają osadzić nasze ekonomiczne i cywilizacyjne rozważania w pewnym kontekście i zastanowić się nad możliwymi scenariuszami rozwoju sytuacji. Warto śledzić analizy ukazujące się na blogu firmy analitycznej Friedmana Geoplitical Futures.


środa, 20 czerwca 2018

Czy wyszukiwarki numerów ksiąg wieczystych stracą rację bytu?

Kiedyś kiedyś na blogu przegląd Finansowy recenzowałem stronę na której można było wyszukać numer księgi wieczystej na podstawie adresu nieruchomości. Rzecz dla mnie fundamentalna bo jako, że księgi wieczyste są jawne to niezrozumiałym jest utrudnianie dostępu do numeru księgi, który umożliwiałby sprawdzenie w (dostępnej z resztą za darmo publicznie) przeglądarce na stronie Ministerstwa treści księgi. Jawność obrotu nieruchomościami opiera się na tym fundamencie.

Okazuje się jednak, że od wielu lat utrwaliła się w naszym kraju (podsycana przez legislaturę) paranoja na gruncie danych osobowych. Znikające spisy lokatorów zapoczątkowały problem z którym borykali się ścigający nieuczciwych dłużników wierzyciele czy zainteresowani zakupem nieruchomości potencjalni kupcy. PODGiKi traktowały numer księgi jak najtajniejszą tajność, wiedzę tajemną dostępną tylko wybrańcom. Tym bardziej chętnie, że łechtało to ich urzędniczą próżność.

Wtórowały im grona specjalistów od nieruchomości różnych maści (zwykle byli to rzeczoznawcy majątkowi) pochwalających te praktyki i wytykających jako najgorsze zbrodnie ujawnienie komukolwiek (poza nimi samymi) danych o księdze wieczystej nieruchomości. Trudno się dziwić bo rzeczoznawcy majątkowi mieli w tym swój ukryty cel - obronę swojej zawodowej pozycji i monopolu na dostęp do danych. Straszono prokuratorami, bezprawnością i takie tam różne hasła każdemu, kto ujawnia dane księgi wieczystej zainteresowanej stronie.

A tu nagle klops. mamy wyrok Wojewódzkiego Sądu Apelacyjnego w Poznaniu (sygn. akt II SA/Po 1165/17) w którym to sąd zbadał odwołanie obywatela, który potrzebował dostępu do akt księgi wieczystej. Obywatel danych o numerze księgi nie dostał w PODGiKu, a decyzję PODGiK podtrzymał WINGiK. Sąd sprowadził jednak urzędników na ziemię stwierdzając, że gdy wnioskodawca żąda podania numeru księgi dla konkretnej wskazanej nieruchomości to nie musi wykazywać interesu prawnego! 

Jak stoi w wyroku:

„Warunkiem skuteczności wniosku o wskazanie numeru księgi wieczystej nieruchomości jest jednak konkretne określenie tej nieruchomości przez wskazanie numeru działki lub adresu”

Sąd jednak poszedł dalej:

“Zgodnie z art. 20 ust. 1 P.g.k. ewidencja gruntów i budynków obejmuje informacje dotyczące między innymi gruntów – ich położenia, granic, powierzchni, rodzajów użytków gruntowych oraz ich klas bonitacyjnych, oznaczenia ksiąg wieczystych lub zbiorów dokumentów, jeżeli zostały założone dla nieruchomości, w skład której wchodzą grunty. Stosownie do art. 24 ust. 2 P.g.k. informacje zawarte w operacie ewidencyjnym są jawne. Są zatem powszechnie dostępne. Z kolei zgodnie z art. 20 ust. 4 P.g.k., każdy, z zastrzeżeniem ust. 5, może żądać udostępnienia informacji zawartych w operacie ewidencyjnym.”
“Wbrew ocenie Sądu numer księgi wieczystej stanowi przedmiotowy element opisu nieruchomości zawarty w ewidencji gruntów i budynków, podlegający ujawnieniu na wniosek w trybie art. 24 ust. 2 P.g.k., bez potrzeby wykazywania przez wnioskodawcę interesu prawnego. Wskazuje na to samo brzmienie art. 20 ust. 1 P.g.k., zgodnie z którym oznaczenie ksiąg wieczystych lub zbioru dokumentów, jeżeli zostały założone dla nieruchomości, w skład której wchodzą grunty, stanowi jedną z informacji dotyczących gruntu. Warunkiem skuteczności wniosku o wskazanie numeru księgi wieczystej nieruchomości jest jednak konkretne określenie tej nieruchomości przez wskazanie numeru działki lub adresu.”

Jednym słowem Sąd stwierdził, że urząd nie może nie udostępnić numeru księgi wieczystej obywatelowi, który wskazuje konkretną nieruchomość. Ten numer nie podlega bowiem wymogowi wykazywania interesu prawnego.



No i co teraz? Ciekawy jestem czy urzędy dalej będą miały swoją interpretację prawa, czy też ugną się pod głosem rozsądku/sądu. Rzecz ma się także w tym, że na rynku istnieje sporo komercyjnych wyszukiwarek, które za kilkadziesiąt złotych pozwalają na wyszukanie numeru KW. Sam kiedyś korzystałem i opisywałem jedną z nich. Teraz, ich biznes jest zagrożony bo sokoro urząd może i powinien ten numer udostępnić za darmo to po co płacić za to komercyjnemu podmiotowi? 

niedziela, 24 grudnia 2017

Filmy dokumentalne na Święta

Przypominam, że na blogu Przegląd Finansowy jest lista filmów dokumentalnych dostępnych na YouTube, które dotykają tematu ekonomii, finansów, kryzysu finansowego, etc. Na dni świąteczne jak znalazł dla kogoś kto szuka czegoś do obejrzenia.


środa, 13 grudnia 2017

Ciekawy artykuł na temat kryptowalut

Na blogu"Independent Trader" natrafiłem na bardzo ciekawy wpis na temat kryptowalut. Polecam lekturę dla ochłodzenia głów coponiektórym. Ja dodam do siebie, że tak jak w przypadku klasycznej gorączki złota, teraz mamy sytuację, w której najwięcej na obecnej krypto-walutowej bańce zarobią dostawcy łopat i sitek do przesiewania złota. Wszyscy inni, którzy nie są ustawieni w biznesie potracą. 

Zastanawiam się przy tym co będzie kiedy bańka pęknie i wiele z kryptowalutowych startupów padnie, na ile rozleje się to na realny rynek.

niedziela, 16 lipca 2017

Najpopularniejsze wpisy na blogu

Postanowiłem zrobić małą analizę jakie wpisy na blogu zyskały największa popularność. Okazuje się, że największym zainteresowaniem czytelników cieszył się wpis o lokowaniu oszczędności w złocie (http://www.mojaforsa.pl/2016/04/lokowanie-oszczednosci-w-zocie.html). W sumie cieszę się, bo jest to swego rodzaju kondensat najważniejszych informacji na ten temat, z linkami do innych moich wpisów pogłębiających kwestię inwestowania w złoto. Skoro taką popularność uzyskał to być może warto napisać jeszcze kilka zdań na ten temat w kolejnym wpisie? Zastanowię się. 

Drugim adresem na blogu, który się cieszy sporą liczbą odwiedzających jest Encyklopedia Pojęć Finansowych. Także mnie to cieszy ze względu na to, że właśnie dla Was zebrałem tam definicje kilkudziesięciu najważniejszych pojęć. Cieszę się, że z tego korzystacie.

Kolejny popularny link, to kolekcja darmowych ebooków. Fajnie, że się przydaje. Jeżeli macie jakieś linki do e-booków, które zostały przez autorów udostępnione za darmo możecie je podesłać poprzez formularz kontaktowy albo wrzucić w komentarzach.

Następny w kolejności jest wpis "jak zabezpieczyć swoje dane przed wzięciem na nie kredytu". Co ciekawe większość odwiedzających go to użytkownicy komórek. Nie wiedzieć czemu właśnie z telefonów komórkowych (może w akcie paniki?) wyszukują właśnie ten temat. Sądzę, że muszę napisać nowy, jeszcze bardziej wyczerpujący artykuł na ten temat, bo tamten był dosyć skrótowy.

W końcu wpis o tym, czy warto trzymać w domu gotówkę. Też się ostatnio nad tym zastanawiam, ale sytuacje takie jak wczoraj w warzywniaku kiedy nie działał terminal do kart przekonują mnie, że uzależnianie się od technologii elektronicznej, niesie ze sobą ryzyko i zawsze lepiej tej gotówki trochę mieć.

A wy macie jakieś swoje ulubione wpisy?

piątek, 2 czerwca 2017

Polecane wpisy

Chciałbym polecić Wam lekturę kilku wpisów z mojego drugiego bloga. Mam nadzieję, że będą dla Was interesujące"

piątek, 19 maja 2017

Wywiad z Yanisem Varoufakisem

Na stronach Gazety Prawnej jest arcy interesujący wywiad z byłym ministrem finansów Grecji, Yanisem Varoufakisem - polecam lekturę:

Z resztą Varoufakis to bardzo inteligentna i interesująca postać, warto słuchać co ma do powiedzenia i czytać co ma do napisania. Polecam lekturę jego książki "Globalny Minotaur" 

 
Źródło: Flickr Valerij Ledenev CC BY-SA 2.0

czwartek, 26 stycznia 2017

Moje opinie o mijającym roku na rynkach walutowych

Zostałem przez portal ekantor.pl poproszony o wypowiedź na temat moich przemyśleń co do finansów i rynków walutowych w ubiegłym roku w ramach projektu pt. "Finanse Polaków". Zapytano w sumie 12 autorów blogów i analityków. Zastanawia mnie tylko czy wszyscy zapytani mieli na myśli ten sam rok... Może trzeba byłoby wziąć temat na warsztat i rozmontować na czynniki pierwsze poszczególne wypowiedzi? Pomyślę nad tym, zapraszam do lektury.

środa, 18 stycznia 2017

Jak sprawdzić autentyczność sztabki złota?

Sprawdzanie autentyczności złota ma długą tradycję, prawie tak długą jak długi złoto było używane do celów rozliczania transakcji. Zawsze zdarzali się fałszerze, którzy kombinowali jakby tu oszukać i zmniejszyć ilość złota w złocie. Współczesna technika i jednocześnie wysokie ceny złota sprawiają, że coraz częściej można natknąć się na podróbki monet albo sztabek. 

Fałszerze uciekają się do metod, które są coraz trudniejsze do wykrycia, przykładowo sztabki i złote monety potrafią fałszować nawet za pomocą wolframowych wkładów, które powodują, że za pomocą tradycyjnej metody badania jaką zastosował Archimedes, takiego fałszerstwa nie da się wykryć. Dlatego też ważne jest aby mieć wiedzę o tym w jaki sposób można się przed fałszerstwem zabezpieczyć.

Można w tym celu stosować bardzo drogie ultradźwiękowe mierniki, ale można także zastosować przyrząd zwany "wagą magnetyczną". Jego zasada działania opiera się na zjawisku diamagnetyzmu, czyli wykrywa siły, które powstają kiedy w silnym polu magnetycznym umieścimy metal taki jak złoto. Inne metale, używane do podrabiania, działają na taką wagę zupełnie przeciwnie, przez co w łatwy sposób można wykryć podróbkę. 

Takie wagi są drogie, ale można taki przyrząd skonstruować samodzielnie. Na blogu Mennicy kapitałowej możecie znaleźć artykuł opisujący, jak w prosty sposób za pomocą przyrządów, kosztujących niewielkie pieniądze można skonstruować samodzielnie wagę, którą zbadany autentyczność złotych sztabek i monety (także tych zaklejonych w Certi card!). Polecam lekturę.