Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoto. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 marca 2023

Ciekawe oszustwa związane ze złotem

 Tego tematu na blogu chyba nie było. Tymczasem mamy chyba powrót do zainteresowanie kupowaniem i lokowaniem w złocie, więc chciałem przytoczyć parę ciekawostek na temat oszustw związanych z tym metalem. Nie będą to jakieś małe fraudy, ale gruba gra, na miarę prawdziwego króla metali jakim jest złoto.

Oto mamy przełom roku 2007 i 2008 - Bank Etiopii postanawia upłynnić część swoich zapasów złota na rzecz kupca w RPA. Transport zostaje wysłany, ale wraca z reklamacją... Okazuje się, że przysłane sztaby w istocie nie są złote, a stalowe, pokryte jedynie cienką warstwą złota...

Można złapać się za głowę jak to jest możliwe, że w "poważnej" skąd inąd instytucji nikt takiego przekrętu nie zauważył. Przecież duża sztaba ze stali ma zupełnie inną wagę niż złota. To obrazuje tylko bałagan jaki tam panował. Na tym zapewne bazowali oszuści.

Natychmiast postanowiono sprawdzić zarówno odesłane sztaby, jak i te znajdujące się w skarbcu. Okazało się że jest ich więcej.  Złoto, które kilka lat temu przejęto od przemytników szmuglujących je do Dżibuti, było fałszowane. Początkowo sądzono, że fałszowanego złota było jedynie około 90 kilogramów. Kiedy jednak zaczęto skrupulatnie sprawdzać zawartość sejfów, okazało się, że podejrzani sprzedali bankowi Etiopii znacznie więcej falsyfikatów. Bank Centralny został oszukany na co najmniej 529kg „złota” z czego tylko 30kg było rzeczywistym kruszcem.

Łącznie zostało aresztowanych 26 osób. Podejrzewano, że złoto albo wcale nie zostało sprawdzone przed wprowadzeniem go do skarbca, albo zostało podmienione na fałszywe sztabki już po przejęciu go na stan banku. Ostatecznie chyba jednak nie udało się ustalić szczegółów.

Ale przemytnicy czy urzędnicy w Etiopii to nie jedyni, którzy fałszowali złoto. Historia zna jeszcze jeden ciekawy przypadek - tym razem nieco bardziej wysublimowany. Na początek trochę teorii. Otóż złoto ma bardzo zbliżoną gęstość do wolframu. Stąd niektóre przykłady fałszerstw polegały na tym, że w sztabie zamiast złota były zatopione wolframowe pręty.

Istnieje spiskowa teoria/legenda, że około 2009 roku Chiny kupiły pewien transport złotych sztab z USA. Kiedy zaczęto sprawdzać, okazało się, że sztaby, które miały jakoby spełniać standardy międzynarodowej organizacji handlu złotem, zawierały w środku wolframowe wkładki. 



Cień podejrzenia padł na rząd USA, który oczywiście wszystkiemu zaprzeczył przerzucając winę na pośredników (nie był bezpośrednio zaangażowany w sprawę). Teorie spiskowe zaczęły jednak żyć swoim życiem. Pojawiły się plotki sugerujące, że za czasów administracji Billa Clintona, Rezerwa Federalna USA zamówiła pomiędzy 1,3 a 1,5 miliona 400 uncjowych sztab wolframowych, z których 640 tysięcy miało jakoby trafić do Fort Knox, a reszta wypłynąć na rynek. Miało to jakoby służyć wzmocnieniu dolara kosztem ceny złota. Jakoś trudno mi w to wierzyć - wszak takie transporty są sprawdzane. Choć jeśli historia o Etiopii jest prawdziwa to może nie zawsze?

czwartek, 28 listopada 2019

Część polskiego złota wróciła do kraju

NBP poinformował ostatnio, że zakończył operację polegająca na repatriacji części polskich rezerw złota ze skarbców w Londynie do kraju. Obecnie NBP posiada 228,6 ton złota, z czego 105 ton jest od niedawna składowane w Narodowym Banku Polskim. Drogą lotniczą, z wykorzystaniem ośmiu transportów przewieziono do Polski łącznie osiem tysięcy ważących około 12,5 kilograma sztab złota.


Przy okazji warto wspomnieć inną ciekawą historię związaną ze zlotem, a mianowicie historię jego ewakuacji z Polski we wrześniu 1939 roku tuż po wybuchu drugiej wojny światowej. Już w czerwcu i lipcu 1939 roku część złota przewieziono do oddziałów Banku w Siedlcach, Brześciu nad Bugiem, Zamościu i Lublinie. Wobec szybkich postępów wojsk niemieckich w pierwszych dniach wojny zdecydowano o natychmiastowej ewakuacji zapasów. Do przetransportowania było około 80 ton. 8 września przewieziono cenny ładunek do Łucka za pomocą ponad 30 autobusów i samochodów osobowych. Następnie drogą kolejową 13 września w Śniatyniu zebrano całość złota Banku Polskiego z wyjątkiem 3817 kg złota, które pozostawiono w Dubnie do dyspozycji rządu polskiego. Berlin i Moskwa naciskały na Bukareszt, aby ten nie udzielał Polsce pomocy w transporcie złota przez Rumunię. W nocy z 13 na 14 września skompletowano specjalny skład ośmiu wagonów, do którego załadowano polskie złoto. Każdy wagon został oplombowany i zamknięty na kłódki. Pociąg przekroczył granicę i skierował do portu w Konstancy, gdzie oczekiwać miały alianckie okręty. Jednak 15 września na miejscu okazało się, że okrętów nie ma. Tego samego dnia do Konstancy wpłynął niewielki amerykański statek handlowy Eocene pod brytyjską banderą Hong-Kongu. Wykorzystał to konsul Wielkiej Brytanii, który zażądał od kapitana załadunku złota. Rumuni nie chcieli jednak dać zgody na wypłynięcie. Kapitan oraz opiekunowie transportu zignorowali sprzeciw dowództwa portu i samowolnie podnieśli kotwicę. Dobre kontakty polskiej dyplomacji pomogły w transporcie złota przez Turcję, 20 września złoto przeniesiono ze statku do specjalnego pociągu, który miał przewieźć ładunek do Syrii. 24 września transport dotarł do Bejrutu. W początkach października, na pokładzie w sumie trzech statków francuskich, przewieziono złoto do Tulonu. Później 31 maja 1940 roku, niemal dwa tygodnie po rozpoczęciu inwazji Niemiec na Francję, podjęto decyzję o kolejnej ewakuacji. Z Lorient na pokładzie statku złoto trafiło do Maroka. Ostatecznie skrzynie ze złotem wywieziono daleko na wschód na obrzeża Sahary, do miasteczka Kayes (obecnie Republika Mali), odległego od Dakaru o prawie 800 km.

Dalsze dzieje były jeszcze bardziej skomplikowane, nie będę się o nich rozpisywał. Polecam obejrzenie filmu który znajdziecie tutaj.

piątek, 22 lutego 2019

Złoto zyskuje na popularności

Ostatnio obserwuję w mediach tzw. "głównego nurtu" ponowne zainteresowanie tematem inwestowania w złoto. Pojawiają się artykuły, w których przypomina się, że banki centralne jednak kupują ten "barbarzyński relikt przeszłości" aby lokować w nim swoje rezerwy.

Fakty są takie, że rzeczywiście banki centralne od ładnych paru lat nie sprzedają już złota, ale je akumulują. Nawet NBP dokupił w ubiegłym roku trochę. Dodatkowo cena złota zaczyna rosnąć i stąd ten trend aby znowu o złocie pisać.

Chciałbym jednak przypomnieć, że temat lokowania części swojego kapitału w złoto jest stary jak świat, a ja na łamach bloga Przegląd Finansowy pisałem o tym nie jeden raz. Waluty papierowe mają tendencję do utraty wartości. Złoto zaś może stać się narzędziem do nowej ekonomicznej wojny światowej. Pisał o tym James Rickards w książce "The death of money", której lekturę polecam. Przy okazji warto przejrzeć kompendium inwestowania w złoto, które napisałem ładnych parę lat temu.

Na koniec chciałem przypomnieć serię wpisów, które powstały w ramach cyklu "złote ciekawostki i tajemnice" - przynajmniej niektóre z nich powinny być dostępne w sieci.

środa, 18 stycznia 2017

Jak sprawdzić autentyczność sztabki złota?

Sprawdzanie autentyczności złota ma długą tradycję, prawie tak długą jak długi złoto było używane do celów rozliczania transakcji. Zawsze zdarzali się fałszerze, którzy kombinowali jakby tu oszukać i zmniejszyć ilość złota w złocie. Współczesna technika i jednocześnie wysokie ceny złota sprawiają, że coraz częściej można natknąć się na podróbki monet albo sztabek. 

Fałszerze uciekają się do metod, które są coraz trudniejsze do wykrycia, przykładowo sztabki i złote monety potrafią fałszować nawet za pomocą wolframowych wkładów, które powodują, że za pomocą tradycyjnej metody badania jaką zastosował Archimedes, takiego fałszerstwa nie da się wykryć. Dlatego też ważne jest aby mieć wiedzę o tym w jaki sposób można się przed fałszerstwem zabezpieczyć.

Można w tym celu stosować bardzo drogie ultradźwiękowe mierniki, ale można także zastosować przyrząd zwany "wagą magnetyczną". Jego zasada działania opiera się na zjawisku diamagnetyzmu, czyli wykrywa siły, które powstają kiedy w silnym polu magnetycznym umieścimy metal taki jak złoto. Inne metale, używane do podrabiania, działają na taką wagę zupełnie przeciwnie, przez co w łatwy sposób można wykryć podróbkę. 

Takie wagi są drogie, ale można taki przyrząd skonstruować samodzielnie. Na blogu Mennicy kapitałowej możecie znaleźć artykuł opisujący, jak w prosty sposób za pomocą przyrządów, kosztujących niewielkie pieniądze można skonstruować samodzielnie wagę, którą zbadany autentyczność złotych sztabek i monety (także tych zaklejonych w Certi card!). Polecam lekturę.

piątek, 23 grudnia 2016

O sposobach inwestowania w złoto

Na blogu Przegląd Finansowy wiele razy poruszałem tematykę inwestowania swojego majątku w złoto. Opisywałem różne sposoby jak tego dokonywać, które są bezpieczniejsze, a które mniej. Zapraszam zatem do lektury wpisu pt. "Małe kompendium inwestowania w fizyczne złoto", w którym zebrałem wiele informacji opisywanych wcześniej na blogu w wielu różnych wpisach. Temat został przeze mnie zaktualizowany i odświeżony, więc mam nadzieję, że będzie przydatny wszystkim czytelnikom.

wtorek, 17 maja 2016

Dlaczego posiadanie złota ma sens?

Pisałem kiedyś na temat lokowania oszczędności w złocie. Chciałbym do tego tematu powrócić aby podkreślić pewien aspekt. Obecna sytuacja na rynku światowym wygląda w ten sposób, że banki centralne zwiększają podaż pieniądza. Otóż zwiększona podaż pieniądza papierowego powoduje, że traci on swoją siłę nabywczą. Posiadanie złota jest swego rodzaju ubezpieczeniem poprzez ulokowanie swojego majątku w aktywie, które nie podlega kontroli jakichkolwiek instytucji. Stanowi ono tak naprawdę jedyny stabilny punkt odniesienia względem walut, których podaż oparta jest na administracyjnych decyzjach a nie na obiektywnych zjawiskach gospodarczych.

Obecnie sens ma posiadanie tak na prawdę jedynie fizycznego złota w postaci monet lub sztabek - pisałem o tym wcześniej. Sugeruje się aby w złocie fizycznym posiadać od 5% do 10% swojego portfela inwestycyjnego. Rzecz bowiem w tym, że ceny złota są zmienne i chwilowe fluktuacje mogą zaburzyć perspektywę. 

Złoto działa też jako amortyzator przed osłabieniem się naszej waluty. Jest przez to jakby rodzajem ubezpieczenia przed tym co mogą nawywijać politycy i rządzący. Nawet jeżeli zrujnują gospodarkę to majątek przechowany w złocie będzie raczej trzymał swoją wartość.

Tyle że złota nie posiada się na krótko. Ja bym je traktował tak samo jak inwestycje w ziemię, która sobie leży i czeka. Kiedyś w przyszłości może będzie potrzeba sprzedaży takiego aktywa aby zapłacić za dom dla dziecka, ale nie orientowałbym się na to w krótkim terminie.


sobota, 14 maja 2016

Złote ciekawostki

Czy wiedzieliście, że bank centralny Etiopii padł kiedyś ofiarą oszustwa? Albo, że na pustyni w Nowym Meksyku prawdopodobnie do dziś znajduje się zakopany skarb ze złotem? tego typu ciekawostki opisałem w ubiegłym roku w cyklu artykułów "Złote ciekawostki i tajemnice". Zapraszam do lektury pierwszego z wpisów z tamtej serii pt. "Stalowe złoto Etiopii".

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Lokowanie oszczędności w złocie

Osoby posiadające lub zbierające oszczędności od czasu do czasu zastanawiają się na temat ulokowania swoich pieniędzy w złoto. także do mnie trafiają czasami pytania o to czy to ma sens i jak to zrobić. Postaram się omówić ten problem w prostych słowach i z perspektywy inwestora/oszczędzającego nie będącego biegłym w rynkach finansowych. Nie będę omawiał skomplikowanych instrumentów wymagających posiadania np. rachunku maklerskiego, skupię się na rzeczach prostych i oczywistych.

Podstawową kwestią jest - czy i dlaczego ma sens (o ile ma) lokowanie części swoich oszczędności w złoto. Moja odpowiedź na tak postawione pytanie brzmi - tak ma sens. Dlaczego? postaram się wytłumaczyć. Otóż złoto posiada pewne cechy i historię, które czynią go specyficznym rodzajem "towaru" - dobra materialnego. Otóż historycznie było używane jako pieniądz, ma też łatwą podzielność - można z niego wykonać monety i sztabki różnych rozmiarów i wagi. Łatwo jest tez także rozróżnić czy nie zostało sfałszowane (jedynym metalem o zbliżonej gęstości jest wolfram, ale ma inny kolor i przedmioty wykonane z platerowanego wolframu nie dźwięczą tak samo jak szczerozłote). 

Z tych między innymi powodów, nadal (pomimo wycofania z obrotu pieniężnego) posiada rozpoznawalność na całym świecie, łatwo je kupić i łatwo sprzedać. Dlaczego zatem warto część swoich oszczędności ulokować w złoto? 

Spójrzmy na pieniądze, którymi się posługujemy - są one oparte wyłącznie o przymus prawny, który nakazuje ich akceptację jako pieniądz i reguluje ich emisję przez Bank Centralny i Banki komercyjne (w formie kredytu). Historia wielokrotnie pokazywała przykłady załamania się systemu opartego o papierowy pieniądz, który tracił na wartości. Kiedy ludzie przestają ufać w wartość zadrukowanego papieru uruchamia się spirala degradacji wartości pieniądza.

Papierowy pieniądz emitowany przez system bankowy jest podatny na manipulację. Banki centralne na całym świecie zwiększają podaż pieniądza kreując go zupełnie bez pokrycia. W konsekwencji doświadczamy takich zjawisk jak inflacja czy zmiany kursów walut. 

Złoto jest historycznie związane z funkcją przechowywania wartości. Ma również tę cechę, że jego ilość, która została kiedykolwiek wydobyta praktycznie się nie zmienia. Nie można jej też w prosty sposób zwiększyć, kopalnie mają swoją wydajność, złoża są ograniczone a koszty wydobycia limitują niektóre przedsięwzięcia. Cena złota, jest więc jedynie funkcją popytu na przechowanie wartości w bezpieczny sposób. Kiedy ludzie tracą zaufanie do rządów, gospodarki i systemu monetarnego jego funkcja rośnie. Złoto stanowi więc ubezpieczenie na "trudne czasy" i pozwala przechować wartość podobnie jak dobrze położona działka czy nieruchomość.

W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że pojęcie "cena złota" jest często używane w odniesieniu do cen ustalanych dla instrumentów finansowych opartych o złoto fizyczne. Na rynkach finansowych wykreowano wielkie ilości instrumentów finansowych "udających" złoto, ale nie mających wiele wspólnego z fizyczną dostawą kruszcu. Olbrzymia ich ilość jest oparta o dźwignie finansową. Łącznie wszystkie te instrumenty finansowe nie mogłyby zostać rozliczone w fizycznym złocie bo byłoby to ilościowo niemożliwe. To powoduje, że cena złota ustalana na rynku finansowym może być zupełnie niewiarygodna do oceny wartości rzeczywistej fizycznej sztabki kruszcu. Należy o tym pamiętać w sytuacji ewentualnych turbulencji na rynku.

Posiadanie fizycznego złota w formie sztabki lub monety ma więc tę cechę, że część wartości naszych oszczędności lokujemy w dobro materialne. W jaki sposób tego dokonać?

Obecnie w Polsce nie ma problemu z nabyciem fizycznego złota od sprawdzonego sprzedawcy. Praktycznie w każdym większym mieście jest sklep jednego z dystrybutorów złota fizycznego. Ceny można porównać także w internecie sprawdzając na stronach internetowych cenę za sztabkę lub monetę.

Ilość złota mierzy się w uncjach. Jedna uncja (oz) ma wagę około 31,1 grama. Cenę złota codziennie publikuje Narodowy Bank Polski, można sprawdzić także jaka jest cena na rynku korzystając z portali finansowych. Jest to tak zwana cena "spot". Po tej cenie nigdy nie kupimy złota, szczególnie w ilościach detalicznych. 

Cena monety czy sztabki wynika z narzutu, jaki na cenę spot nakłada mennica (koszty produkcji) i dystrybutor. Zwykle marże wynoszą od kilku do nawet 10%. Jeżeli cena oferowanej monety różni się więcej to albo dany sklep zawyża marżę (zdarzają się takie gdzie sięga ona 30%) -poszukajmy wtedy innego, albo mamy do czynienia z turbulencjami na rynku i po prostu fizyczne złoto staje się trudniej dostępne. 

Z ewentualną sprzedażą posiadanego złota także nie powinno być problemów. Renomowani dealerzy zazwyczaj oferują skup nabytych u siebie produktów za cenę pomniejszoną o marżę rzędu kilku procent. 

Jak widać - złoto nie nadaje się do krótkoterminowej spekulacji. To jest lokowanie oszczędności na długi termin i tak należy je postrzegać - w horyzoncie kilku -kilkunastu czy kilkudziesięciu lat.

Na koniec jeszcze trzy rzeczy. W przypadku złota wystrzegajmy się szemranych sprzedawców, "okazji" i aukcji w internecie. Na rynku zaczyna pojawiać się coraz więcej fałszywek, najlepiej kupować u poważnego sprzedawcy który profesjonalnie zajmuje się sprzedażą kruszcu. Wprawdzie zapłacimy kilkadziesiąt złotych więcej, ale zyskamy pewność jakości nabywanego towaru.

Złoto lubi także dyskrecję. Obnoszenie się z jego posiadaniem nie jest mądre. Po co rozpowiadać i się chwalić? 

Ostatnia rzecz to ewentualne kupowanie biżuterii z zamiarem "lokacyjnym" - problem z tym widzę taki, że zazwyczaj jej cena znacznie przewyższa wartość samego kruszcu a sprzedamy ją zazwyczaj jednak w cenie złomu. Pod względem lokowania oszczędności lepsze są tzw. "monety bulionowe" (lokacyjne) albo sztabki.

Lokowanie oszczędności w złocie to szeroki temat.Można poczytać o nim między innymi na blogu Przegląd Finansowy w sekcji "złoto". W szczególności polecam cykl wpisów (wprawdzie już trochę starych, ale w większej części nadal aktualnych):

Jeżeli temat Was interesuje mogę postarać się go rozwinąć w następnych wpisach - piszcie w komentarzach co ewentualnie chcielibyście wiedzieć.