poniedziałek, 5 grudnia 2016

Na czym polega niebezpieczeństwo chwilówek?

Wielu ludzi często bierze pozabankowe pożyczki na niewielkie kwoty zwane potocznie "chwilówkami". Nie wiem jednak jaki procent z tych, którzy korzystają z tego typu usług zdaje sobie sprawę z tego jakim odsysaczem mogą się okazać dla ich portfela. Na czym polega niebezpieczeństwo?

Zastanawiałem się nad tym przez chwilę i doszedłem do wniosku, że pokusa chwilówki leży w niskich kwotach na które są udzielane. Zwykle nie są to duże sumy i pojedyncza rata spłaty też nie wygląda groźnie. Zazwyczaj spłata przebiega w ratach kilkudziesięciu złotych, czasem setki czy dwóch. Przy takich sumach dodatkowe koszty i horrendalne odsetki takich pożyczek są skutecznie ukryte w niewielkiej sumie. No bo przecież taka niewielka suma jest jeszcze do ogarnięcia. 

Problem jednak polega na tym, że często popada się w nawyk korzystania z takiej formy finansowania, która jest łatwa i natychmiastowa. Działa trochę jak karta kredytowa - potrzebujesz pieniądze, dzwonisz, masz.Spłacasz później po kilkadziesiąt złotych. Mało kto liczy z kalkulatorem w ręku ile tak na prawdę kosztuje go taki pieniądz. 

Popadnięcie w nawyk korzystania z chwilówek powoduje, że stajemy się regularnym dostarczycielem kasy dla tego typu firm. Zapominamy, że gdybyśmy te drobne z pozoru kwoty rat po prostu zaoszczędzili to na koniec mielibyśmy więcej niż wynosi wartość naszej pożyczki. czasem nawet jest to jedna trzecia więcej. 

Dramat zaczyna się w momencie kiedy przekroczymy cienką granicę prowadzącą do spirali długów. jeśli nasze dochody nie pozwalały nam na utrzymanie naszych wydatków i finansowaliśmy się pożyczkami to w pewnym momencie koszty spłaty nas przygniotą. Branie kolejnych pożyczek na spłatę poprzednich będzie katastrofą finansową. 

To jest trochę taka równia pochyła, jak ślizgawka, zrobienie pierwszych dwóch kroków jeszcze jest odwracalne i nie jest niebezpieczne, ale jeżeli zaczniemy schodzić niżej to nagle polecimy w dół z całym impetem.

piątek, 2 grudnia 2016

Lokaty bankowe na grudzień 2016

Rada Polityki Pieniężnej do dłuższego czasu pozostawia stopy procentowe bez zmian. Przekłada się to trochę na sytuację w ofercie lokat bankowych - bankom niespecjalnie zależy aby dawać klientom wysokie oprocentowanie poza ofertami wyjątkowo promocyjnymi. Zobaczmy zatem jakie oferty na grudzień są aktualnie na tapecie jeżeli chodzi o lokaty promocyjne (wymagane konto albo nowe środki):
  • Najlepiej oprocentowane propozycje na 4% daje aktualnie Nest Bank na lokacie "Witaj" na 3 miesiące,  Alior Bank na "lokacie powitalnej" na 2miesiące, Plus Bank na "Lokacie na start" też na 3 miesiące oraz Idea Bank na 2 miesiące na "Lokacie Happy,
  • Następne w kolejce są lokaty na 3,5%, możemy takie założyć w Eurobanku na 1 miesiąc "lokata LOGujesz-LOKujesz", w Idea Banku na 1 miesiąc albo na 3 miesiące (inna wersja "Lokaty Happy"), czy w mBanku na 3 miesiące "Lokata 3,5% dla nowych klientów",
  • Na 3,2% możemy założyć jeszcze "Lokatę bezkarną" na 3 miesiące w BGŻOptima,
  • Później mamy lokaty na 3%, które oferują w Getin/Noble Banku na 2miesiące "Lokata Mobilna", w Banku Millenium na 3 miesiące "Lokata Mobilna (promocja 360)", w Idea Banku - tez na 3 miesiące "Lokata Happy Plus", BGŻOptima na 3miesiące "Lokata bezkompromisowa" 
Jak widać w stosunku do poprzedniego miesiąca nic praktycznie się nie zmieniło.

W ofercie lokat bez haczyków, promocji, zakładania kont czy ofert wiązanych mamy następujące propozycje w zakresie lokat długoterminowych (dwa lata i dłużej):
  •  3% na 36 miesięcy proponuje Tmobile Usługi Bankowe,
  •  2,95% też dostaniemy w Tmobile Usługi Bankowe ale na 24 miesiące,
  • 2,75% daje Idea Bank na lokacie na 24 miesiące i na 36 miesięcy,
  • 2,7% daje Toyota Bank na 36 miesięcy, 
  • 2,6% daje Noble Bank na 36 miesięcy.
Na lokatach do 1 roku mamy następujące opcje:
  • 2,2% w Idea Banku na 7,8,10 i 12 miesięcy,
  • 2,15% w Idea Banku na 2 i 6 miesięcy,
  • 2,1% w Idea Banku na 4 miesięce
  • 2,05% w Idea Banku na 3 miesiące i w Toyota Banku na 9 i 12 miesięcy, albo w Getinie/Noble na 12 miesięcy.
Kokosów nie ma. Wygląda na to, że lepiej jest założyć jakieś konto oszczędnościowe. W tym momencie  mamy takie najlepsze opcje:
  • Getin Bank nowym klientom proponuje 2,8% na koncie oszczędnościowym jeśli założymy też konto osobiste (bez konta osobistego 2,5%), 
  • Millenium na analogicznych (założenie konta ROR) warunkach daje 2,7%,
  • Toyota Bank na koncie młodzieżowym klik daje 2,5% środkom do 7999zł,
  • BGŻOptima daje na nowe środki na koncie oszczędnościowym 2,3%,
  • Nest Bank proponuje 2,25% na koncie oszczędnościowym jeśli założymy też konto osobiste.

poniedziałek, 28 listopada 2016

Podstawy budżetu domowego - długi

W poprzednich odcinkach wpisów dotyczących budżetu domowego pisałem o przychodach, oszczędnościach i kosztach. Jest jednak jeszcze jedna kategoria budżetu, nad którą należy się pochylić. Chodzi o długi. Raty spłaty kredytów mogą stanowić w budżecie domowym istotną część. Najlepiej oczywiście aby ich nie było i aby wszystkie zakupy finansować z oszczędności zgromadzonych wcześniej, nie zawsze jednak jest to możliwe. 

Jest jednak możliwe aby zarządzać swoimi długami w sposób, który uwolni nas od spirali zwiększającego się zadłużenia.

W pierwszej kolejności należy zrobić rachunek sumienia i wypisać całe swoje zadłużenie, czas na jaki jest wzięty dany kredyt i wysokość miesięcznych obciążeń jakie generuje. Następnie należy przeanalizować czy nie dałoby się zmienić danego kredytu na tańszy. 

Rzecz w tym, że bardzo często zakupy finansujemy za pomocą najdroższych kredytów konsumpcyjnych lub kart kredytowych. Odsetki od takiego kredytu sięgają czasem kilkunastu procent. Tymczasem zamiast zadłużenia na karcie kredytowej można wziąć pożyczkę hipoteczną i taki kredyt będzie dużo tańszy w obsłudze. 

Należy oczywiście przy tym pilnować się aby nie dać się ponieść pokusie zwiększania zadłużenia. Celem restrukturyzacji kredytów jest zmniejszenie miesięcznej raty, ale nie po to aby zaraz wziąć następny kredyt tylko po to aby tak zaoszczędzone pieniądze odłożyć. 

Należy pamiętać, że od każdej złotówki kredytu płacimy odsetki. W sumie, przez cały okres kredytowania możemy bankowi zwrócić nawet drugie tyle. Czasem warto nawet nadpłacić kredyt aby pozbyć się stałej miesięcznej wysokiej raty. Generalnie warto kredyty konsumenckie pospłacać jak najszybciej, a zaoszczędzone pieniądze odkładać lub przeznaczać na nadpłacanie kolejnych kredytów - stosując takie podejście będziemy w stanie wyjść z pętli zadłużenia. Kiedy? To zależy od tego ile tych kredytów mamy, ale jest to możliwe, trzeba tylko zacząć.